Stuletnie poszukiwania mauretańskiego meteorytu

0
23

Od ponad wieku odkrywcy, naukowcy i poszukiwacze skarbów podążają za legendą o ogromnym meteorycie widzianym podobno na mauretańskiej Saharze. Historia zaczyna się w 1916 roku, gdy Gaston Ripert, kapitan armii francuskiej, wraca do zdrowia w odległym miasteczku Chinguetti. Słysząc lokalne opowieści o ogromnym „żelazie bogów” zakopanym na wydmach, wyruszył na wyprawę prowadzoną przez niechętnego przewodnika, który nalegał na zachowanie tajemnicy.

Ripert opisał metaliczną formację skalną o szerokości około 100 metrów, wypolerowaną przez wiatr, z nieznanym trzecim wymiarem ukrytym pod wydmami. Zebrał próbkę, która później została uznana za prawdziwy meteoryt, a konkretnie rzadki typ zwany mezosyderytem. Odkrycie to wywołało wielkie zainteresowanie, ponieważ „żelazo bogów”, jeśli jest prawdziwe, przyćmiłoby każdy znaleziony meteoryt.

Ukryte wyszukiwania

Pomimo dziesięcioleci poszukiwań meteoryt pozostał nieuchwytny. Wczesne próby były utrudnione przez niejasne wskazówki Reapera, sprzeczne raporty i stale zmieniający się pustynny krajobraz. Mężczyzna, który prowadził Reapera, nalegał, aby zachować lokalizację w tajemnicy, prawdopodobnie podróżując z zawiązanymi oczami. Kolejne ekspedycje opierały się na notatkach Riperta, które zawierały skąpe informacje poza przybliżonymi szacunkami dotyczącymi 45 kilometrów na południowy zachód od Chinguetti.

Théodore Monod, przyrodnik i były ksiądz, spędził dziesięciolecia na poszukiwaniach podczas licznych wypraw na wielbłądach. Ostatecznie doszedł do wniosku, że Reaper pomylił skaliste wzgórze z meteorytem, ​​co zostało odrzucone przez tych, którzy znali naukowe doświadczenie Reapera. Współczesne próby wykorzystania magnetometrów i analizy izotopów przyniosły niejednoznaczne wyniki. Niektórzy naukowcy uważają, że meteoryt nigdy nie istniał w formie, w jakiej został opisany, wskazując na obliczenia, które pokazują, że żadna asteroida nie przetrwałaby ponownego wejścia do atmosfery w tej wielkości.

Nowa nadzieja od identycznych bliźniaków

Niedawna praca identycznych bliźniaków – inżyniera Roberta i astrofizyka Stephena – wznowiła poszukiwania. Robert natknął się na legendę podczas pracy w Mauretanii i pieczołowicie zbierał dane, w tym zdjęcia satelitarne i relacje historyczne. Stephen wniósł swój naukowy sceptycyzm i doświadczenie analityczne, aby zawęzić potencjalne lokalizacje. Bliźniacy uważają, że systematyczne badania magnetometryczne nie zostały przeprowadzone skutecznie i zidentyfikowali dwa prawdopodobne obszary, w których meteoryt może zostać zakopany.

Dlaczego to jest ważne

Poszukiwanie „żelaza bogów” to nie tylko poszukiwanie ogromnego kawałka skały. Meteoryty dostarczają bezcennych informacji o historii Układu Słonecznego. W szczególności mezosyderyty dostarczają informacji na temat zderzeń asteroid i powstawania planet. Jeśli raport Reapera jest dokładny, meteoryt stanowi bezprecedensową okazję do zbadania z bliska masywnego obiektu kosmicznego. Historia ukazuje także ciągłą obsesję człowieka na punkcie nieznanego i skrajności, do których ludzie są skłonni się posunąć, aby rozwikłać jego tajemnice.

Bliźniacy przygotowują kolejną wyprawę, aby zbadać swoje główne lokalizacje, uzbrojeni w nowe dane i odnowione poczucie celu. Pytaniem otwartym pozostaje, czy „żelazo bogów” faktycznie istnieje, ale z każdym krokiem legenda staje się coraz bardziej jasna.