Przywracanie zaufania: pilna potrzeba różnorodności w badaniach klinicznych

0
20

Przez dziesięciolecia niedostatecznie reprezentowane społeczności – szczególnie te pochodzenia czarnego, afrykańskiego i karaibskiego – napotykały systemowe bariery utrudniające udział w badaniach klinicznych. To nie jest tylko kwestia statystyk; jest to bezpośrednia konsekwencja nadużyć historycznych i utrzymującej się nieufności. Bez różnorodnych danych innowacje w opiece zdrowotnej mogą pogłębić istniejące nierówności. Przyszłość medycyny spersonalizowanej zależy od wyeliminowania tych dysproporcji.

Ciężar historii

Nieufność nie jest bezpodstawna. Badanie Tuskegee Syphilis, w którym czarnoskórym mężczyznom celowo wstrzymywano się od leczenia w celu monitorowania postępu choroby, pozostaje wyraźnym przypomnieniem nieetycznych praktyk badawczych. Podobnie komórki Henrietty Lacks zostały przejęte bez zgody i sprzedane na całym świecie, podczas gdy jej rodzinie brakowało środków na opiekę medyczną. Nie są to odosobnione przypadki; reprezentują wzór wyzysku, który w dalszym ciągu kształtuje postrzeganie badań medycznych.

Dlaczego różnorodność ma znaczenie w epoce medycyny spersonalizowanej

Medycyna spersonalizowana obiecuje spersonalizowane leczenie w oparciu o profile genetyczne. Jednakże istniejące bazy danych genomicznych są w przeważającej mierze nastawione na pochodzenie europejskie. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Exeter i Queen’s University w Londynie wykazało, że różnice genetyczne w populacjach innych niż kaukaska mogą prowadzić do błędnych diagnoz, takich jak późne wykrycie cukrzycy typu 2 u niektórych osób rasy czarnej. Jeśli badania nie obejmą wszystkich grup, korzyści medycyny personalizowanej pozostaną nierównomiernie rozłożone.

Bariery włączenia

Wykluczenie nie zawsze jest zamierzone, ale często systematyczne. Badania prowadzone wyłącznie w języku angielskim, rekrutacja ograniczona godzinami przyjęć lub poleganie na formalnych placówkach opieki zdrowotnej – wszystko to nieumyślnie wyklucza duże segmenty populacji. Efektywne badania wymagają spotykania się ze społecznościami tam, gdzie się one znajdują: w kościołach, domach kultury, salonach fryzjerskich i poza nimi.

Wzmacnianie pozycji społeczności poprzez badania

Rozwiązanie tego problemu wymaga zmiany podejścia. Instytucje akademickie zaczynają dostrzegać potrzebę interakcji wrażliwych kulturowo. Znaczące włączenie oznacza oddanie głosu społecznościom i zapewnienie, że badania naukowe przyniosą wymierne korzyści, takie jak zmiany polityki lub lepszy dostęp do opieki zdrowotnej. Reprezentacja w grupach badawczych jest również kluczowa: posiadanie badaczy, którzy odzwierciedlają ich własne doświadczenia, buduje zaufanie.

Konkretne kroki naprzód

Aby przywrócić zaufanie, w finansowaniu badań należy priorytetowo traktować zaangażowanie społeczności i uczenie się. Naukowcy muszą rozpocząć dialog przed rozpoczęciem badań, a nie po namyśle. Co najważniejsze, instytucje muszą inwestować we wzajemne korzyści – programy zdrowotne, możliwości zatrudnienia lub instytucje lokalne – aby wykazać się prawdziwym zaangażowaniem. Liczy się każdy uczestnik: Niezależnie od tego, czy chodzi o badania kliniczne, czy o proste kwestionariusze, każdy wkład wzmacnia dane.

Przyszłość opieki zdrowotnej zależy od włączających badań. Ignorowanie niedostatecznie reprezentowanych społeczności jest nie tylko nieetyczne; Jest to naukowo krótkowzroczne. Tylko aktywnie eliminując historyczne niesprawiedliwości i przyjmując sprawiedliwe praktyki, możemy zapewnić, że obietnica medycyny spersonalizowanej przyniesie korzyści każdemu.

Doktor Druce Adade jest badaczem klinicznym w Londynie.