Wybrzeże odradza się

0
21

Podjęcie ryzyka związanego z inwestycją o wartości 975 000 funtów w wybrzeże Durham opłaciło się.

Projekt został ukończony. Sprawa zamknięta. Ale ziemia wciąż się zmienia.

To nie było tylko małe wydarzenie ogrodnicze. Inicjatywa, kierowana przez Radę Hrabstwa Durham i The Heritage, miała na celu przywrócenie muraw na wapieniu magnezytowym. Znasz ten dziwny kamień niedaleko brzegu? Właśnie o tym mówimy. Pomiędzy Noses Point w pobliżu Seaham a klifami Blackhall Rocks zespół odbudował to, co zostało zniszczone.

Fundusze pochodziły z funduszu Gatunków Saving Fund, funduszu rządowego. Na terenie całego kraju dotację otrzymało jedynie 20 projektów. Dwadzieścia z nieznanej liczby wniosków. To czyni je wyjątkowymi. Rzadki.

Unikalny na skalę światową. Ponieważ wapień magnezytowy odsłonięty jest tuż przy brzegu morza, występujące tu rośliny i owady są unikalne na skalę światową.

Czy osiągnąłeś swój cel?

„Unikalny na skalę światową.”

Pieniądze przeznaczono na ochronę roślin. Owady. Ptaki. Ale organizatorzy nie tylko zamknęli bramy i wyszli. Zaangażowali ludzi. Centralnym elementem projektu stała się współpraca ze społecznością lokalną.

Przybyli ochotnicy. Szkoły włączone. Pomogły lokalne grupy. Zorganizowano prawie 100 wydarzeń. Przeprowadzono badania dzikiej przyrody, nasadzenia na dużą skalę i ten sam bałagan, jaki panuje przy pracach ochronnych.

National Trust i Durham Wildlife Trust. Wszystkie siły były zjednoczone.

Radny Kyle Jenner wygląda na dumnego. I nie bez powodu.

Jakie są wyniki? 11 kilometrów ulepszonych tras. 21 000 nowych drzew i krzewów posadzono w rezerwacie przyrody Tina’s Haven Wildlife Sanctuary w Horden.

Liczby te nie są abstrakcją. To są prawdziwe obiekty w ziemi. Jenner powiedział, że te wysiłki przywróciły pokrywę trawiastą. Dali ptakom miejsce na nocleg. Stworzyliśmy przestrzenie, w których różne żywe stworzenia mogą się ukrywać, karmić i rosnąć.

Wyniki te nazywa „solidnymi”. Korzyści społeczne, środowiskowe i edukacyjne powiązane ze sobą. Długoterminowa ochrona krajobrazów, które bez wsparcia zewnętrznego mają tendencję do degradacji.

Eric Wilton z National Trust widzi ten obraz inaczej, a może jaśniej.

„Wielkie poczucie dumy i odpowiedzialności za ochronę przyrody”.

Mówi, że projekt ponownie połączył wybrzeże. Ale nie tylko krajobraz fizyczny. Przywrócił ludziom kontakt z naturą.

Prace prowadzono we współpracy ze szkołami i partnerami. Cała okolica pomogła w ukształtowaniu Schronienia Tiny. Wilton mówi, że obserwowanie, jak ludzie wspierają przyrodę w procesie zdrowienia, podczas gdy natura pomaga im w powrocie do zdrowia… było radosnym doświadczeniem.

Dwie strony tej samej monety. Czy ratujesz to miejsce, czy to miejsce ratuje ciebie?

Być może oba.

Pastwiska są tutaj. Wapień to nadal wapień. Ale wydarzyło się jeszcze coś ważnego. Zaangażowała się społeczność. Włożyli w to całą swoją siłę i duszę. Teraz mają miejsce, które pomogli stworzyć i które należy do nich.

Czy to będzie trwało?

Przynajmniej na razie.