Granica między człowiekiem a maszyną nie tylko się zaciera. Jest wymazany. Kiedyś uważaliśmy to za science fiction. Teraz pozostaje wizyta u lekarza. Zjawisko to nazywa się biohackingiem. Dla braci techno brzmi to jak chwyt marketingowy, ale dla tych, którzy to robią, wydaje się to ewolucją. Pojechaliśmy szukać tych ludzi. Chcieliśmy zobaczyć, co się stanie, gdy przestaniesz myśleć o swoim ciele jak o stałej kończynie biologicznej i zaczniesz traktować je jak platformę.
Magnes w palcu
Weźmy przykład wszczepiania magnesów w opuszki palców. Dla braci techno brzmi to jak chwyt marketingowy, ale dla tych, którzy to robią, wydaje się to ewolucją. Pojechaliśmy szukać tych ludzi. Chcieliśmy zobaczyć, co się stanie, gdy przestaniesz myśleć o swoim ciele jak o stałej kończynie biologicznej i zaczniesz traktować je jak platformę.
Jeden z badanych, nazwijmy go Elias, ma w opuszce lewego palca wskazującego wszczepiony mały magnes neodymowy. Nie nosi przy sobie telefonu. Nie nosi inteligentnego zegarka. Jednak wyczuwa północ magnetyczną. Potrafi wykryć słaby szum prądu elektrycznego w ścianach. To nie są supermoce. To tylko… więcej danych.
“Ludzie pytają, czy umiem latać. Nie. Ale czuję różnicę między portem USB-A a portem USB-C dzięki subtelnym zmianom magnetycznym w obwodzie ładowania. Cudownie? Może. Zdrowo? Zdecydowanie”.
To jest sedno sprawy. Jak przydatne są te ulepszenia? Odpowiedź zależy od tego, co cenisz. Wygoda? Może. Wzmocnienie sensoryczne? Zdecydowanie.
Ekspansja zmysłów a integralność biologiczna
Biohacking nie jest pojedynczą działalnością. To jest widmo. Z jednej strony są ludzie, którzy przestrzegają określonych diet w celu optymalizacji zużycia energii. Z drugiej strony są ci, którzy chirurgicznie wszczepiają chipy RFID pod skórę. Prawdziwa rozmowa toczy się pośrodku tego spektrum. Chodzi o poszerzanie ludzkich możliwości poza ich naturalne ograniczenia.
Rozważ pomysł integracji cyfrowej. Większość z nas jest przyklejona do ekranów. Robimy machnięcia. Trzask. Spójrzmy w dół. Biohaker podnosi wzrok. Dzięki zintegrowaniu technologii bezpośrednio z ciałem interfejs znika. Żadnego ekranu, który mógłby odwrócić uwagę. Jest tylko intencja. Myślisz o otwarciu drzwi. Chip reaguje. Myślisz o sprawdzeniu stanu konta bankowego. Dane są dostępne bez konieczności wyjmowania urządzenia.
Dlaczego to jest ważne? Ponieważ mamy pełne ręce roboty. Nasza uwaga jest fragmentaryczna. Jeśli technologia może stać się częścią nas, nie będzie już konkurować o naszą uwagę. Stają się przedłużeniem naszej woli.
Czynnik ryzyka
Nie wszystkie integracje przebiegają gładko. Ciało stawia opór. Zakażenie stanowi realne ryzyko. Kolejnym ryzykiem jest odrzucenie ciała obcego. Do tego dochodzi aspekt psychologiczny. Czy coś tracimy oddając zmysły technologii? Czy jeśli wyczuwam pole magnetyczne, nadal cenię sobie kompas? Jeśli mogę przechowywać dane w swoim ciele, czy nadal cokolwiek pamiętam?
Biohakowanie mówi nie. Mówią, że nie zastępują pamięci. Uzupełniają to. Nie zastępują instynktu. Pogarszają to.
Dokąd stąd pójdziemy?
Zmierzamy w stronę przyszłości, w której biologia jest tylko jedną częścią równania. Sprzęt i oprogramowanie zostaną wbudowane w strukturę. Nie jest już kwestią, czy to zrobimy. My