Obserwujesz, jak szef kuchni sieka cebulę z zastraszającą szybkością. To robi wrażenie. Potem patrzysz na swoje umiejętności posługiwania się nożem i wzdychasz. Programy konkursowe takie jak „Top Chef” czy „Iron Chef” są ekscytujące, ale mogą też działać demoralizująco. Sprawiają, że Twoja kuchnia wydaje się niewystarczająco dobra. Edukacyjne programy kulinarne są inne. Nie tylko się popisują; uczą.
Programy te łączą rozrywkę z edukacją. Patrzysz na urok prezentera. Zostajesz dla humoru. A co najważniejsze, patrzysz na jedzenie, które wygląda na jadalne. Niektóre programy całkowicie zmieniają sposób myślenia o przygotowywaniu jedzenia. Zmieniają kuchnię z magazynu w laboratorium. Miejsce dla nauki. Innowacja. Kompetencje.
Program, dzięki któremu kuchnia francuska stała się dostępna
Przed Julią Child kuchnia francuska była dla większości Amerykanów odległym marzeniem. Wydawała się ekskluzywna. Złożony. Nieosiągalny. Francuski szef kuchni zmienił tę dynamikę z dnia na dzień.
W programie nie tylko pokazywano przepisy. Obalamy mity na temat samego procesu. Kluczowa była osobowość dziecka. Nie było to dopracowane w tradycyjnym, telewizyjnym sensie. Popełniła błędy. Na aparacie. W czasie rzeczywistym. Kiedy sos się rozdzielił, nie zmieniła kanału. Naprawiała to. Ta przejrzystość była rewolucyjna.
Francuski szef kuchni przekształcił gotowanie z zniechęcającej sztuki w przystępną umiejętność.
Widzowie nie tylko nauczyli się gotować kurczaka po burgundzku (coq au vin). Nauczyli się gotować. Uczyli się, że olej może być głównym składnikiem bez oceniania. Nauczyli się, że technika jest ważniejsza niż doskonałość.
Dlaczego jest to nadal ważne dla domowych kucharzy
Współczesne programy kulinarne często kładą nacisk na szybkość lub estetykę. Francuski szef kuchni priorytetem był zrozumienie. Dziecko wyjaśniło dlaczego każdy krok. Dlaczego musisz powoli ubijać jajka. Dlaczego mięso należy najpierw smażyć? Ten kontekst pomaga domowym kucharzom przystosować się. Uniemożliwia im to ślepe podążanie za instrukcjami.
Długowieczność serialu potwierdza jego wartość. Wspomina się o tym do dziś. Nie tylko ze względu na przepisy. Ale także ze względu na filozofię. Gotowanie to umiejętność, którą należy doskonalić. A nie jako talent, z którym się rodzi.
Jeśli kiedykolwiek czułeś się onieśmielony przepisem, ten program oferuje rozwiązanie. Nie obiecuje natychmiastowego mistrzostwa. Obiecuje praktykę. I może dobry śmiech, gdy coś pójdzie nie tak. I tak się zawsze dzieje.
„Galopujący Smakosz” wcale nie wstydził się swoich kuchennych nawyków. Gospodarz Ernie Anderson nie tylko gotował – on występował. I występował z taką głośnością, że naczynia mogły się potłuc. Jeśli szukasz subtelnej, pełnej niuansów eksploracji profili smakowych, to trafiłeś w złe miejsce. Anderson uwielbiał krzyczeć. Uwielbiał się śmiać. Uwielbiał tworzyć chaos. Stanowiło to wyraźny kontrast w stosunku do sumiennej, skażonej masłem precyzji Julii Child. Jednak oba programy zrobiły to samo: wprowadziły profesjonalną kuchnię do zwykłych amerykańskich domów. Sprawili, że proces ten mniej przypominał laboratorium, a bardziej imprezę.
Dlaczego Ernie Anderson krzyczał (i dlaczego nam się to podobało)
Być może zastanawiasz się, jak serial, w którym gospodarz krzyczy tak głośno, że zagłusza własny głos, stał się hitem. Odpowiedź leży w energii. Anderson miał teatralny urok, który na początku lat sześćdziesiątych wydawał się świeży. Nie tylko przeczytał przepis. Sprzedawał styl życia. Głośny, hałaśliwy, mięsno-ziemniaczany tryb życia. Program The Galloping Gourmet został wyemitowany na antenie ABC, a później trafił do dystrybucji. Koncentrowała się na prostych, pożywnych daniach. Wyobraź sobie pieczone mięso. Wyobraź sobie gulasz. Wyobraź sobie jedzenie, które „utrzymuje Cię w żołądku”.
“Nie interesują mnie szczegóły technik kulinarnych. Ważna jest dla mnie radość jedzenia.”
To nie jest bezpośredni cytat, ale taki był duch. Anderson wierzył, że gotowanie powinno być zabawą. Głośny. Żadnych skarg. Podczas gdy Julia Child szeptała sekrety dotyczące francuskich sosów, Ernie krzyczał o wspaniałościach dobrej pieczonej wołowiny. Obydwa podejścia zadziałały. Udowodnili, że nie ma jednego „właściwego” sposobu na nauczenie Ameryki gotowania.
Kontrast w stylach nauczania
Porównywanie „Francuskiego szefa kuchni” i „Galopującego smakosza” jest jak porównywanie klasycznej sonaty z rockowym hymnem. Kuchnia Julii była warsztatem. Tutaj ceniono dyscyplinę. Tutaj szanowano składniki. Sceną była kuchnia Erniego. Tutaj ceniono rozrywkę. Tutaj ceniono publiczność.
Widzowie nie musieli wybierać. Mogli zobaczyć, jak Julia drżącymi rękami radzi sobie z sufletem, a potem zmienić kanał i zobaczyć, jak Ernie sieka kurczaka siekierą. Obaj gospodarze byli autentyczni na swój sposób. Julia przyznała się do swoich błędów. Ernie celebrował swój chaos. Żadne z nich nie próbowało być inne. To właśnie ta różnorodność pozwoliła przetrwać obu serialom. Zaspokajały różne potrzeby emocjonalne domowego kucharza.
Dziedzictwo „Smakarza”
Ernie Anderson zmarł w 1974 roku, ale jego marka pozostała. Nazwa „Galopujący Smakosz” została licencjonowana dla produktów i innych mediów. Stało się hasłem symbolizującym przystępne, bezpretensjonalne gotowanie. Nie chodziło tu o haute cuisine. Chodziło o to, żeby zjeść obiad na stole, nie tracąc przy tym zmysłów. Albo głos.
Wpływ serialu jest odczuwalny do dziś. Współczesne programy kulinarne często czerpią z obu biegunów. Dziecięca precyzja i charyzma Andersona. Nadal chcemy zobaczyć błędy. Nadal chcemy, aby prezenter miał swój punkt widzenia. Niezależnie od tego, czy krzyczy, czy szepcze, ma to znaczenie.
Przepisy z książki The Galloping Gourmet są prostsze niż przepisy Julii. Ale nie było łatwo je wykonać przy takim poziomie entuzjazmu. Energia Andersona wymagała uwagi. Nie można było po prostu przejrzeć nagłówków, żeby zrozumieć istotę dania.
Skok wina i koniec pewnej ery
Zapomnij, że jego przydomek wziął się od kulinarnych przygód na kontynentach. Ten pseudonim to czysta fizyka. Za każdym razem, gdy rozpoczynał się Raging Foodie, Graham Kerr wbiegał na plan i przeskakiwał przez krzesło. Kieliszek wina w jego dłoni pozostał zupełnie nieruchomy. Nikt nie jest pewien, czy nałożył folię spożywczą na brzeg szklanki, czy po prostu miał siłę rąk, ale ten wyczyn określił klimat przedstawienia.
Nie tylko potrząsnął masłem i brandy. Sprawił, że złożone dania wyglądały jak przyjęcie świąteczne. Jego energia była zaraźliwa. Widzowie pokochali wyśmienitą kuchnię, ponieważ nie mogli przestać się uśmiechać, widząc jego wybryki. Było to telewizyjne złoto wydobywane w Ottawie. Program był emitowany na całym świecie od 1969 do 1971 roku. Jego żona Trina wyprodukowała 195 odcinków za kulisami. A potem ciężarówka zderzyła się z ich samochodem.
Wypadek był brutalny. Kerr został chwilowo sparaliżowany. Chirurdzy musieli usunąć część płuc Triny. Serial zakończył się nagle, nie ostatnim odcinkiem, ale łóżkiem szpitalnym. W 1975 roku powrócił z programem Take Kerr. Zachował humor, ale poruszył najbardziej bolesne problemy widza: czas i pieniądze.
8: „Oszczędny smakosz”
Nie potrzebujesz pięciogwiazdkowej kuchni, aby gotować jak profesjonalista. To była główna idea Jeffa Smitha. Dał się poznać pod pseudonimem „Oszczędny Smakosz” i pokazał to śpiewająco. Program rozpoczął się w 1983 roku. Nadawany był w PBS przez 14 lat. Stała się integralną częścią telewizji publicznej. Jednak w 1990 roku zmieniła się strona produkcyjna. Spektakl przeniósł się z produkcji publicznej do prywatnej. Smith nie tylko gotował. Bawił. Jako animowany szef kuchni nie bał się popełniać błędów przed kamerą. Może to zepsuć sos. Potem po prostu kontynuował. Występ został zarejestrowany na wideo, ale energia wydawała się żywa. To było elektryzujące. W szczytowym okresie „The Frugal Gourmet” był najwyżej ocenianym programem kulinarnym w Stanach Zjednoczonych. Jego książki kucharskie sprzedały się w milionach egzemplarzy. Były bestsellerami.
Potem zaszło słońce. Seria zakończyła się źle w 1997 roku. Siedmiu mężczyzn pozwało Smitha. Zarzucali mu, że wiele lat temu wykorzystywał ich seksualnie. Smith utrzymywał, że jest niewinny. Nigdy nie postawiono mu zarzutów w sądzie. Roszczenia zostały rozstrzygnięte na drodze pozasądowej. Nie było rozprawy. Smith wrócił do okolic Seattle. Zmarł tam w 2004 roku. Koniec jego kariery był gwałtowny. Odcisnął swoje piętno na świecie jedzenia.
Rozwój budżetowej kuchni dla smakoszy
Dlaczego Jeff Smith spodobał się tak wielu osobom? Nie chodziło tylko o przepisy. To było w atmosferze. Udostępnił ekskluzywne jedzenie. Ludzie chcieli dobrze zjeść, nie rozbijając banku. Taka była istota jego apelu. Formuła programu była wyjątkowa. To nie była sztywna, formalna demonstracja. To było zwyczajne. To była świetna zabawa. Smith śmiał się z własnych błędów. Mógł upuścić naleśnik na podłogę. Potem zacząłby od nowa. Publiczność doceniła tę autentyczność. To było prawdziwe.
Przejście do produkcji prywatnej w 1990 roku nie zmieniło uroku serialu. Jeśli coś się zmieniło, to Smith otrzymał więcej wolności. Mógłby więcej eksperymentować. Ocena rosła. Nazwa Oszczędny Smakosz stała się powszechnie znana. Jego książki opierały się na tej samej filozofii. Proste składniki. Jasne smaki. Nie potrzeba wymyślnego sprzętu.
Roszczenia i dziedzictwo
Zakończenie koncertu było trudne. Siedmiu mężczyzn oskarżyło Smitha o niewłaściwe postępowanie w przeszłości. Proces prawny był cichy. Smith nigdy nie został oskarżony w sądzie. Sprawy zostały załatwione. Nie było żadnego publicznego procesu. Nie było jury. Smith zaprzeczył oskarżeniom. Pod wieloma względami milczał. Opuścił świecki radar. Wrócił do Seattle. Mieszkał tam aż do swojej śmierci w 2004 roku.
Dziedzictwo Oszczędnego smakosza pozostaje kontrowersyjne. Z jednej strony zmieniło to sposób, w jaki ludzie myśleli o gotowaniu. Sprawił, że wykwintne jedzenie stało się dostępne. Z drugiej strony skandal zmazał jego pamięć. To skomplikowana historia. Historia sukcesu i kontrowersji. Przepisy nadal istnieją. Książki nadal się sprzedają. Ale sam mężczyzna jest przedmiotem dyskusji.
Jak oszczędny smakosz zmienił kuchnię domową
Podejście Smitha różniło się od podejścia jego kolegów. Pozostali szefowie kuchni traktowali poważnie. Miały charakter techniczny. Smith był zabawny. Uczył ludzi gotować na tym, co mieli. Nie ma potrzeby stosowania drogich narzędzi. Nie potrzeba rzadkich składników. To była zmiana w krajobrazie kulinarnym. Dawał siłę domowym kucharzom. Pokazał, że ważniejsze są umiejętności
Esencja Emerila
Nie tylko przepisy mnie przyciągnęły. Oczywiście te pikantne, egzotyczne dania kreolskie i cajun przypadły do gustu tłumom. Ale głównym magnesem był sam szef kuchni. Emeril Lagasse poprowadził dynamiczne przedstawienie z energią, która wydawała się niemal elektryzująca. Urodzony niedaleko Bostonu, jego ojciec jest Francuzem pochodzenia kanadyjskiego, a matką Portugalką. Nie ukrywał swoich robotniczych korzeni i niezwykłego dziedzictwa. Przeniósł je bezpośrednio na ekran.
Serial zadebiutował w 1995 roku. Nadawany był z przerwami przez 12 lat, stając się stałym elementem telewizji kablowej o gotowaniu. W 1996 roku magazyn Time uznał „Essence Emerila” za jeden z 10 najlepszych telewizyjnych programów kulinarnych. To nie jest literówka. To ogromne uznanie dla szefa kuchni, który krzyczał przechodząc przez swoją kuchnię.
Przepisy wykraczające poza kategorie
Lagasse nie trzymał się jednego gatunku. Jego przepisy często w ogóle wymykały się klasyfikacji. Nie zabrakło wykwintnych dań typu „morskie i lądowe”. Następnie były naleśniki na słodko i na słono. To nie były tylko posiłki; to były wrażenia.
Ale nie była to wyłącznie kuchnia dla smakoszy. Niektóre przepisy powstały na nieformalne okazje. Letnia impreza? Zdemontowany. Imprezy podczas meczów piłkarskich? I tutaj zaspokoił wszystkie potrzeby. Na ekranie często pojawiały się także czyste posiłki uspokajające duszę. Pomyśl o jego „przyprawionym” klopsie. Albo jego chili o pięciu fasolach. Gulasz wołowy bogato doprawiony przyprawami.
I za każdym razem, gdy dodawał przyprawy, towarzyszył jego charakterystyczny okrzyk: „Bam!”
To stał się moment kulturalny. Przyprawianie nie ograniczało się tylko do smaku. To był występ.
Jak firma Good Eats zmieniła grę
Podczas gdy Emeril przekrzykiwał sosy redukcyjne, inny program po cichu zmieniał sposób, w jaki rozumiemy jedzenie. Good Eats nie tylko pokazało Ci, jak gotować. Pokazał dlaczego.
Gospodarz, Alton Brown, był zupełnie inną bestią. Jeśli Emeril polegał na instynkcie i głośności, Brown polegał na nauce. Był inżynierem mechanikiem, który został szefem kuchni. Jego podejście było metodyczne. Analityczny. Prawie kliniczny.
Ten kontrast uwydatnił dwie bardzo różne epoki telewizji kulinarnej. Jedna dotyczyła pasji. Drugi dotyczy precyzji.
“Gotowanie to chemia. A chemia jest interesująca, jeśli znasz pierwiastki.”
Alton Bryan rozłożył składniki tak, jakby były zagadkami do rozwiązania. Wyjaśniał reakcję Maillarda, zanim większość ludzi zorientowała się, co tak naprawdę smażenie robi ze stekiem. Używał gadżetów, które wyglądały, jakby należały do laboratorium, a nie do kuchni.
Program trwał 15 sezonów. Nauczyło pokolenie, że jedzenie to nie magia. To jest fizyka. I było to równie ekscytujące, jak krzyk „Bam!”
Długoterminowy wpływ dwóch stylów
Patrząc wstecz, interesujące jest, jak te dwa style współistniały. Przez lata dominowali w Food Network. Emeril przyniósł ciepło. Alton przyniósł mapę cieplną.
Dziedzictwo Emerila tkwi w spopularyzowanych przez niego profilach smakowych. Dzięki jego widoczności kuchnia cajun i kreolska przeniosła się z regionalnych specjałów do głównego nurtu dań amerykańskich. Jego wpływ widać dziś w każdym „doprawionym” przepisie na przydomowego grilla.
Dziedzictwo Altona tkwi w edukacji. Uczynił gotowanie dostępnym poprzez zrozumienie. Ludzie przestali zgadywać, a zaczęli wiedzieć. Dlaczego chleb rośnie?
Gotowanie nie jest jakąś mistyczną sztuką dostępną tylko dla wybranych. Udowodnił to „Good Eats”, którego premiera odbyła się w 1999 roku i który trwał 16 sezonów. Program opierał się na założeniu, że żywność to nauka. Najlepsze wyniki osiąga się, gdy zrozumiesz dlaczego pewne procesy zachodzą i użyjesz odpowiednich technologii do ich wdrożenia.
Alton Brown nie tylko wrzucił składniki na patelnię. Wyjaśnił mechanikę każdego ze swoich działań. Chcesz zapobiec wysychaniu indyka? Pokazał jak to zrobić. Interesują Cię nietypowe sposoby wykorzystania soli? Zakrył to. Grillujesz stek? Analizował proces prażenia. Ciastka? Testował proszek do pieczenia. Ru? Zależało mu na gładkiej konsystencji.
Brown wniósł do fal radiowych zabawną energię. Był przystępny i zrozumiały dla publiczności. Do wyjaśnienia chemii używał szkiców. Nie zobaczysz gigantycznego łuku w żadnym innym programie. Albo naturalnej wielkości figurka piernikowego ludzika. To połączenie zabawy i faktów uczyniło z „Good Eats” tytana telewizji kulinarnej. Program przyciągał 20 milionów widzów miesięcznie. Dlaczego? Ponieważ obserwowanie, jak prawdziwe elfy na drzewach wyjaśniają proces robienia krakersów, jest dziwne, ale fascynujące.
5: „Amerykańska kuchnia testowa”
Program w inny sposób obalił mit, że gotowanie to magia intuicyjna. America’s Test Kitchen rozpoczęła swoją podróż od równie rygorystycznego podejścia. Pokazali nie tylko, jak siekać cebulę. Przetestowali 200 żarówek, aby znaleźć idealną. Traktowali kuchnię jak laboratorium.
Za zawaloną gadżetami ladą stał gospodarz programu, zwykle szef kuchni lub doświadczony redaktor. Nie ufali tradycjom. Zaufali danym. Jeśli przepis mówił „piecz w temperaturze 350 stopni”, testowano 325, a następnie 375. Testowano każdą zmienną. W rezultacie powstał przepis, który działał za każdym razem. Żadnych domysłów. Bez nadziei.
Widzowie włączyli program, aby uzyskać przewidywalny wynik. Spektakl udowodnił, że kucharze domowi potrafią osiągać profesjonalne rezultaty. Nie chodziło tu o wrodzony talent. Chodziło o proces. Proces ten był dostępny dla każdego, kto chciał postępować zgodnie z instrukcjami.
Nauka o mokrej bazie
Większość domowych kucharzy wpatrywała się w otchłań upadłego ciasta czekoladowego. A może zmagali się ze stekiem, który zamienił się w solę. Zespół America’s Test Kitchen istnieje po to, aby powstrzymywać takie katastrofy. Ich misja jest prosta: wykorzystać prawdziwą chemię kuchenną, aby stworzyć przepisy, które sprawdzają się za każdym razem. Do 2014 roku serial był emitowany w PBS już od 14 lat. Omówili wszystko, od tego, jak solanie zmienia konsystencję mięsa po konkretną różnicę chemiczną między sodą oczyszczoną a proszkiem do pieczenia. Wyjaśnili, dlaczego ryby przyklejają się do grilla i na której desce do krojenia znajduje się więcej bakterii.
Serial jest kręcony w działającej kuchni o powierzchni 2500 stóp kwadratowych w pobliżu Bostonu. Ponad 30 pełnoetatowych pracowników opracowuje i testuje przepisy dziesiątki razy, zanim trafią na ekran. To rygorystyczne. To naukowe. I dlatego Twój chleb z piekarnika nie wychodzi tak jak ich.
Czas rzeczywisty, prawdziwe budżety, prawdziwe wyniki
A potem była Rachael Ray. Szturmem podbiła Food Network swoim programem 30 Minute Meals. Założenie było niezwykle proste: obiad przygotować w pół godziny. Żadnych uproszczeń. Żadnych szybkich trików. Rae zademonstrowała te przepisy na żywo, udowadniając, że limit czasowy jest realny. Jej energia była wysoka. Jej pewność siebie jest jeszcze większa.
Program trwał od 2000 do 2012 roku. Koncentrował się na prostych daniach i popularnych składnikach. Czasami stosowano nawet zakupione uproszczenia. Po co robić chleb kukurydziany od zera, skoro mieszanka w pudełku działa dobrze? Oszczędzasz czas na resztę obiadu. Ray omówił wszystkie aspekty. Szukasz opcji niskokalorycznych? Miała je. Chcesz jedzenie przyjazne dzieciom? Miała domowe wersje fast foodów. Organizujesz piknik samochodem? Znała odpowiedzi. Nawet klasyczny amerykański burger przeszedł metamorfozę w stylu Raya.
Co wyróżnia Bosonogą Contessę?
To prowadzi nas do Iny Garten.
Podczas gdy Ray spieszył się z czasem, Ina Garten nie spieszyła się. Jej program Barefoot Contessa oferował inny rodzaj pocieszenia. Nie chodziło o prędkość. Chodziło o wysokiej jakości składniki i eleganckie, przystępne przepisy. Nie musiała uzasadniać stosowania formuły pudełkowej, ponieważ jej spiżarnia była zaopatrzona w najwyższej jakości składniki. Kontrast między wybredną wydajnością Rae a wyważoną elegancją Gartena zdefiniował dwie główne epoki telewizji kulinarnej. Jedna z nich była przeznaczona dla zapracowanych rodziców. Drugi był przeznaczony dla gospodarzy, którzy chcieli zaimponować bez wysiłku.
Nastąpiła zmiana nawyków oglądania. Ludzie przestali oglądać akrobacje. Zaczęli szukać inspiracji.
Ewolucja telewizji do gotowania w domu
To, co wydarzyło się później, było przewidywalne. Publiczność stała się mądrzejsza. Chcieli wiedzieć, dlaczego przepis zadziałał, a nie tylko jak go szybko zrobić. Amerykańska Kuchnia Testowa wypełniła tę niszę. Udzielili odpowiedzi. Ray dodał pewności. Garten dał pragnienie ideału.
Razem zmienili sposób, w jaki myślimy o jedzeniu w naszych kuchniach. Zatrzymaliśmy się na ślepo, wykonując instrukcje. Zaczęliśmy zadawać pytania. Dlaczego tak się dzieje? Jak ten składnik wchodzi w interakcję z tym źródłem ciepła? Odpowiedzi nie były już ukryte za zamkniętymi drzwiami testowej kuchni czy osobistej spiżarni celebryty. Były w zasięgu wzroku. Na ekranach. W naszych domach.
Nie zawsze tak było…
Jeśli na myśl o hostingu masz ochotę schować się do szafy, Ina Garten jest tu, by Ci pomóc. Znana jako „Bosonoga Contessa” przez lata udowodniła, że udana impreza nie wymaga budżetu na catering. Jej program to w istocie mistrzowska lekcja redukowania stresu i zwiększania sukcesu społecznego. Od 2002 roku regularnie występuje w Food Network, a jej przesłanie jest zawsze takie samo: dbaj o prostotę.
Jej droga do sławy nigdy nie była standardową drogą Hollywood. Zanim smażyła burgery i ubijała pączki dla telewizji, za rządów Cartera pracowała jako analityk budżetowy ds. energetyki jądrowej. Tak, dobrze to przeczytałeś. Energia jądrowa. Daleko do świata kulinarnego, ale pewnie pomogło to w logistyce. W 1978 roku dokonała radykalnej zmiany kierunku, otwierając specjalistyczny sklep spożywczy o nazwie The Barefoot Contessa. Nazwa utknęła. Sklep poradził sobie dobrze. Potem pojawiły się książki kucharskie. Następnie jest program nagrodzony nagrodą Emmy.
Teraz udziela konkretnych rad na każdy scenariusz towarzyski, jaki możesz sobie wyobrazić. Chcesz urządzić przyjęcie koktajlowe dla dużej grupy? Ona powie Ci jak to zrobić. Poruszający? Pokryty. Chcesz opanować kuchnię francuską, nie tracąc zmysłów? Upraszcza to proces. Nawet uczty w stylu potluck są traktowane jako „inina”. Jej motto to przede wszystkim: zrelaksuj się. Wszystko jest całkiem wykonalne, jeśli przestaniesz wszystko komplikować.
Lydia Włochy
9. „Włochy Lidii”
Złe składniki wszystko psują. Świeży makaron. Filet rybny o rybim smaku. Tego nie da się naprawić sosem. Musimy zacząć od surowców. Taka jest podstawowa filozofia Lidii Bastanich w programie PBS Lidia’s Italy. Ona nie tylko gotuje. Uczy, jak wybierać właściwe produkty spożywcze. A następnie pokazuje, jak sobie z nimi poradzić.
Bastanich jest właścicielem czterech restauracji w Nowym Jorku. Spokojna i twardo stąpająca po ziemi postać, którą przedstawia na ekranie, nie jest aktorska. To przeżycie. Pisała książki. Prowadził inne przedstawienia. Widziała już wszystkie możliwe kuchenne katastrofy i doskonale wie, jak przeprowadzić przez nie widza.
Program ruszył w 2007 roku. Obejmuje ogromną warstwę wiedzy. Dosłownie. Otrzymujesz przepisy z całych Włoch. Bada połączenia wina i jedzenia. Zagłębia się w przepisy na czekoladę. Podkreśla ser Fontina. Robi świeży makaron od podstaw. Nie chodzi tylko o ostatnie danie. Chodzi o drogę do niego.
Zanim Lydia zacznie siekać, często udaje się do źródła. Odwiedza winiarnie. Znajduje producentów prosciutto. Chce, żebyś widział, skąd pochodzi twoje jedzenie. To nie tylko dekoracja. Ma to wpływ na gotowanie. Kiedy wraca do kuchni, przygotowanie potraw jest przemyślane za Ciebie. Kroki są jasne. Możesz z nią gotować. Sprawia, że czujesz, że należy do Twojej kuchni. Ale nie na własną rękę.
To praktyczne podejście do gotowania. Usuwa pretensjonalność. Pozostawia Ci umiejętności, które faktycznie możesz wykorzystać.
1. „Szkoła gotowania Marthy Stewart”
Podejście w stylu zajęć
Szkoła gotowania Marthy Stewart nie jest programem telewizyjnym w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To zajęcia z gotowania emitowane w PBS. Stewart działa prosto, spokojnie i bezpośrednio. Takie podejście zmusza do skupienia się na technice, a nie na osobowości prezentera. W serialu przedkłada się informacje nad wartość rozrywkową, jaką można znaleźć w niektórych jej wcześniejszych projektach. Widzowie otrzymują wskazówki oparte na jej doświadczeniach kuchennych wraz z wyjaśnieniami naukowymi leżącymi u podstaw przepisów.
Techniki czasu rzeczywistego
Czwarty sezon rozpoczął się w październiku 2014. Omawia wszystko, od podstawowych umiejętności po szczegółowe techniki klasyczne. Program obejmuje pieczenie, gotowanie na parze, gotowanie na wolnym ogniu i blanszowanie. Kluczową cechą jest to, że wiele segmentów jest nagrywanych w czasie rzeczywistym. Daje to widzom dokładny obraz tego, jak długo faktycznie trwają określone procesy. Stewart przywraca formatowi programu kulinarnego jego prawdziwe znaczenie: prawdziwe gotowanie.
