Susan Hawk nie tylko obraziła Kelly Wiglesworth. Wypowiedziała wojnę.
“Jeśli spotkam Cię jeszcze kiedyś na ścieżce życia, a Ty będziesz leżał i umierał z pragnienia, nie dam Ci ani łyka wody. Pozwolę, aby sępy Cię pochwyciły i zrobiły z Tobą, co chcą, i nie będę tego żałować ani trochę.”
To zdanie wypowiedziane w programie „Survivor: Borneo” nie tylko przeszło do historii telewizji. To zapoczątkowało nową erę w branży telewizyjnej. Finał obejrzało 125 milionów widzów. Liczba ta jest po prostu oszałamiająca. W tamtych czasach reality show nie było tylko trendem. Przejęli rynek.
Dziś ten gatunek jest wszędzie. Mamy Niesamowity wyścig dla teleturniejów, American Idol dla talentu, Kawaler dla pokręconych związków i Z kamerą u Kardashianów dla czystego podglądactwa celebrytów. To wszystko jest tutaj.
Ale oto, czego większość ludzi nie wie. Reality TV nie zaczęło się od Survivor w 2000 roku. Korzenie sięgają znacznie głębiej. Dużo.
Historia „prawdziwych” ludzi przed kamerą
W 1948 roku Allen Funt wypuścił na rynek Candid Camera. Program filmował zwykłych ludzi w niezręcznych sytuacjach. Potajemnie. To był natychmiastowy hit.
Potem nadeszły lata 70. Gra randkowa. Gra nowożeńców. To były teleturnieje, ale sprawiały wrażenie surowych i nieoszlifowanych.
W 1992 roku MTV wydało album „The Real World”. Siedmiu nieznajomych. Jedno mieszkanie. Brak scenariusza. To był prototyp. Utorował drogę do debiutu Survivor i Big Brother* w 2000 roku.
Ten rok zmienił wszystko. Reality TV po raz pierwszy znalazło się w pierwszej dziesiątce rankingów Nielsena. I tam zostali. Przez całą dekadę. W latach 2010–2011 programy typu reality show przyciągnęły 56% widzów najlepszych programów w godzinach największej oglądalności.
W 2014 roku inscenizowane dramaty próbowały odzyskać utracony grunt. Udało im się. Ale reality TV nadal króluje pod względem wielkości produkcji.
Czy naprawdę można dostać się do programu?
Tysiące się zgłaszają. Oglądają to miliony. Ale stanąć przed kamerą? To najtrudniejsza część.
Niektóre przedstawienia to zamknięte bramy. Nie dostaniesz się do Dancing With The Stars, jeśli nie jesteś gwiazdą. Nie pojawisz się w The Biggest Loser, jeśli nie spełnisz określonych kryteriów wagi.
Inne programy korzystają z agentów castingowych, aby znaleźć określone archetypy. Potrzebują złoczyńcy, bohatera lub szaleńca. To sprawia, że proces ten jest jeszcze trudniejszy dla przeciętnego człowieka.
Jednak zwykli ludzie nadal trafiają do projektów. Jeśli chcesz spróbować, potrzebujesz strategii.
Jak nagrać film z castingu, który działa
Masz dwie główne opcje: aplikację wideo lub przesłuchanie na żywo. Najpopularniejsza jest trasa wideo.
Oto, jak uniknąć odrzucenia w ciągu pierwszych trzydziestu sekund.
Oświetlenie jest ważne. Żadnych cieni. Żadnych jasnych okien za tobą. Oświetlenie powinno być równe i jasne.
Dźwięk jest koniecznością. Brak hałasu w tle. Brak hałasu ulicznego. Żadnego szczekania psów. Jeśli producenci nie słyszą Cię wyraźnie, przestają oglądać.
Trzymaj aparat stabilnie. Użyj statywu. Lub zapytaj znajomego. Drżący obraz wygląda amatorsko.
Nagrywaj w poziomie. Producenci oglądają wideo w trybie poziomym. Pionowe filmy wyglądają okropnie na ich ekranach.
Zaplanuj słowa, ale nie pisz scenariusza. Jeśli przeczytasz scenariusz, będziesz brzmiał jak robot. Jąkanie i „uh-uh” są złe. Ale mowa naturalna jest lepsza.
Bądź sobą. Ale intensywnie. Reality show wymaga silnej osobowości. Jeśli jesteś nudny, podkreśl to. Jeśli jesteś wszystkowiedzący, przyznaj się do tego. Wybierz jedną cechę. Zagraj. Trzymaj się tego.
Zainteresuj ich od razu. Reżyserzy oglądają setki filmów dziennie. Jeśli znudzisz je w ciągu pięciu sekund, przejdą do następnej rzeczy. Nie bądź dziwny. Nie używaj rekwizytów. Po prostu zapadaj w pamięć.
Przestrzegaj zasad. Każdy pokaz ma ograniczenia czasowe. Każdy program ma szczegółowe instrukcje dotyczące stosowania. Zignoruj ich i wylatujesz.
Strategia słuchania na żywo
Jeśli przyjdziesz na otwarty casting, znajdziesz się w cyrku.
Wydarzenia te odbywają się w dużych miastach. Będziesz musiał poczekać. Oglądać. Albo dni.
Ubierz się stosownie do tej roli. Nie ubieraj się cała na czarno. To sprawia, że wyglądasz blado w aparacie. Nie noś ubrań z logo. Unikaj noszenia nadmiernej ilości błyszczącej biżuterii. Ubierz się w sposób pasujący do postaci, którą chcesz zagrać.
Pokaż swoje nerwy. Jeśli się trzęsiesz, przyznaj to. Producenci lubią szczerość. Lubią prawdziwe ludzkie reakcje.
Zaakceptuj swoje wady. Byłeś w więzieniu? Czy utykasz? Czy boisz się pająków? Nie ukrywaj tego. Dyrektorzy castingów szukają wyjątkowych historii. Wady tworzą historie.
Nigdy nie kłam. Sprawdzanie przeszłości to standardowa procedura. Jeśli przyłapią cię na kłamstwie, zostaniesz zwolniony przed emisją programu.
Uwaga na poczekalnię. Niektórzy producenci instalują kamery w poczekalniach. Obserwują, jak traktujesz innych. Jak się zachowujesz, gdy myślisz, że nikt Cię nie obserwuje? Pielęgnuj swój wizerunek. Nawet na korytarzu.
Czego teraz szukają programy?
Tematy są nieograniczone. W 2015 roku sieci szukały różnych perspektyw.
Zakupoholicy. Rozwodzące się pary. Młodzi dorośli utknęli w domu. Pracownicy przemysłu muzycznego w Nashville. Ludzie szukający Wielkiej Stopy.
Nic nadzwyczajnego. Jeśli jest w tym dramat, to tego chcą.
Co się stanie, gdy pojawisz się w programie?
Masz telefon. Jesteś na liście. Przeszedłeś selekcję.
Co dalej?
Gra się zmienia. Nie jesteś już wnioskodawcą. Jesteś produktem.
Producenci mają pełną kontrolę. Mogą zamienić cię w potwora. Mogą zrobić z ciebie świętego. Nie masz wpływu na ostateczną decyzję.
Podpisujesz zrzeczenia. Rezygnujesz z prywatności. Zgadzasz się, aby transmitowały Twoje życie w celu publicznego potępienia.
To gra losowa. Ogromny.
Ale dla niektórych szansa na bycie zauważonym jest warta ryzyka.
Dla innych jest to pułapka.
Granica pomiędzy uczestnikiem a ofiarą jest cienka. Cieńszy niż myślisz.
A kiedy kamery zaczną filmować, nie można ich wyłączyć.
Reality TV to maszyna. Produkuje gwiazdy, skandale i miliony dolarów. Ale jeśli chcesz dostać się do tego samochodu, musisz podpisać drobnym drukiem. Każdy uczestnik napotyka tę samą przeszkodę jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć: ciasną, zastraszającą umowę mającą na celu ochronę sieci, a nie Ciebie.
Umowy te rzadko są proste. Zazwyczaj odmawiają Ci prawa do wniesienia pozwu. Jeśli skręcisz kostkę podczas wskakiwania do basenu lub załamujesz się nerwowo z powodu ucisku, firma produkcyjna nie ponosi odpowiedzialności. Całkowicie zrzekasz się prawa do prywatności. Mogą edytować Twój materiał według własnego uznania. Nieszkodliwy flirt poprzez umiejętny montaż i dobór fragmentów dźwiękowych można przedstawić jako zachowanie „wściekłej nimfomanki”. Brzmi to ekstremalnie, ale to cena, jaką płacisz za czas ekranowy.
Brak snu i stres chemiczny
Wytrzymałość fizyczna i psychiczna jest testowana na długo przed ogłoszeniem zwycięzcy. Sen jest często pierwszą ofiarą. Elsie Ramos, która wystąpiła w „Hell’s Kitchen*”, powiedziała „The New York Times”, że podczas miesięcznych zdjęć spała średnio nie więcej niż pięć godzin na dobę.
Inne programy używają chemii jako broni. W Kawalerze alkohol przepływa swobodnie, aby złagodzić hamulce i zwiększyć dramaturgię. Współautorka Erica Rose wyjaśniła tę wybuchową mieszaninę w tej samej publikacji. W połączeniu z brakiem snu, nadmiernym piciem i ograniczonym odżywianiem emocje wymykają się spod kontroli. Ludzie zachowują się irracjonalnie. Konflikty nasilają się. To jest zaplanowany chaos.
Potem przychodzą testy fizyczne. Seriale takie jak „Survivor” i „Fear Factor” od dawna opierają się na taktyce wypychania lub wyczerpujących wyzwaniach fizycznych. Jedzenie robaków to nie tylko sztuczka; jest to czynnik stresogenny mający na celu zniszczenie samokontroli.
Izolacja i więzienne „wakacje”
Komunikacja ze światem zewnętrznym jest zwykle przerywana. Jesteś izolowany, aby zwiększyć stres i zapobiec wpływowi zewnętrznej porady prawnej lub wsparcia na Twoje zachowanie. Ale izolacja nie kończy się, gdy zostajesz wyrzucony z programu.
W zawodach pucharowych nie można po prostu wrócić do domu. Jeśli widzowie zobaczą, że wychodzisz wcześniej, napięcie związane z zakończeniem zostanie zrujnowane. Zamiast tego producenci wysyłają wyeliminowanych zawodników do osobnej, często luksusowej lokalizacji. Siedzisz tam. Czekasz. Oglądasz rozwiązanie w telewizji. To pułapka psychologiczna, która ma na celu utrzymanie integralności fabuły serialu aż do finałowego odcinka.
Iluzja autentyczności
Będąc na miejscu, najprawdopodobniej zostaniesz zmanipulowany. Głównym narzędziem jest instalacja. Producenci tworzą narracje, a rzeczywistość często schodzi na dalszy plan historii, którą mają do opowiedzenia.
Była uczestniczka The Voice ujawniła na Reddicie, że jej przesłuchania, sesje nagraniowe i wywiady były nagrywane w różne dni. Końcowy montaż sprawiał wrażenie, jakby to wszystko wydarzyło się w ciągu jednego dnia. Jak? Przez cały proces nakazano jej nosić to samo ubranie. W Przesłuchaniach w ciemno nie chodziło tylko o to, żeby trenerzy obrócili krzesła; posłużyło do stworzenia płynnej, choć fałszywej osi czasu.
Dlaczego wracają?
Pomimo kontraktów, wyczerpania, izolacji i manipulacji redakcyjnych wielu uczestników jest skłonnych przejść przez to wszystko jeszcze raz. Doświadczenie jest trudne, ale korzyści – zarówno krótkoterminowe, jak i transformacyjne – często przewyższają koszty.
Dla niektórych był to początek kariery muzycznej. Dla innych doprowadziło to do małżeństwa lub po prostu szansy na podróżowanie po świecie. Rzeczywistość w piekarniku jest brutalna, ale dla tych, którzy przeżyją montaż, warto.
Następstwa: Co się stanie, gdy program się zakończy?
Wygrałeś. Konfetti spada na podłogę. Nagle stajesz się bogatszy o 1 000 000 dolarów, 500 000 dolarów, a może tylko o 250 000 dolarów. Oczywiście mogłaś też stracić 50 procent masy ciała lub wziąć udział w sesji modowej w Marie Claire. Być może nawet staniesz na czele jednej z firm Donalda Trumpa. W rzadkich, błyskotliwych przypadkach jesteś na dobrej drodze do zostania supergwiazdą, taką jak Kelly Clarkson, która stała się gwiazdą dzięki American Idol. To jest cudowne. Naprawdę. Jednak dla zdecydowanej większości uczestników miesiąc miodowy szybko się kończy. Trzeba być przygotowanym na konsekwencje.
Ciężar „prawdziwej chwały”
Pierwszym szokiem jest rozpoznanie. Niektórzy byli członkowie to uwielbiają. Pragną spojrzeń, próśb o autografy, selfie. Inny? Nienawidzą tego. Jest to szczególnie okrutne, jeśli redaktorzy obsadzają cię w roli złoczyńcy. Jesteś jedyną osobą, którą wszyscy chcą uderzyć w twarz w mediach społecznościowych.
A potem wszystko się zatrzymuje. Sława ma swoją datę ważności. Trwa dokładnie do momentu pojawienia się kolejnego sezonu. To wtedy na pierwszy plan wychodzą nowe twarze. W przypadku starszych uczestników jest to do opanowania. Dla młodych ludzi? To jest katastrofa. Cykl „nie prawdziwej sławy, nie prawdziwej sławy” może wywołać silny lęk i depresję. Zostajesz sam przed pustym kalendarzem i zastanawiasz się, co dalej. Wiele osób rzuciło pracę, żeby działać. Niektórzy robią sobie przerwę od studiów. Zamieniasz stabilność na 15 minut uwagi całego kraju. Kiedy kamery się wyłączą, wracasz do punktu wyjścia, ale z większymi oczekiwaniami i być może mniejszym kontem bankowym, niż myślałeś.
Używanie sławy
Nie musi to jednak oznaczać ślepego zaułka. Niektórzy wiedzą, jak wykorzystać te 15 minut. Stają się mówcami motywacyjnymi. Otwierają się restauracje. Promują swoją karierę w śpiewie czy modzie, choć na skromną skalę. Inni po prostu pojawiają się w innych reality show, aby szybko zarobić. To ciężka praca. To jest walka o przetrwanie. Ale na niektórych to działa.
Werdykt
W idealnym przypadku reality show powinno być po prostu przyjemną przerwą. Robię sobie przerwę. Coś, co przynosi lekkość, nowych przyjaciół i wspaniałe wspomnienia. Nie musi to definiować całego Twojego istnienia. Ale jeśli myślisz o złożeniu wniosku, wykonaj obliczenia. Rozważ zalety i wady. Pieniądze są dobre. Sława jest ulotna. Czy jesteś gotowy na jesień?
