Krzyczymy w pustkę

0
5

Na każdym wystąpieniu publicznym pojawia się to samo pytanie. Czy istnieli kosmici? A dokładniej: czy są?

Zatrzymuję się. Sala zamarła. Moja odpowiedź zawsze szokuje publiczność: * * bezsprzecznie**. Nawet nie rozważam alternatywnych opcji.

Jako radioastronom traktuję to zaufanie jako przyziemność. Widzimy dane o egzoplanetach. Ziemia 2.0 nie jest już kwestią, ale statystyczną nieuchronnością. Nawet jeśli życie jest rzadkie, skala Drogi Mlecznej przewyższa tę rzadkość. Nie jesteśmy sami. Bynajmniej.

I nie chodzi o niebiesko-zielone algi ani plasmodia. Mam na myśli inteligencję. Złożone inteligentne istoty. W tym momencie cisza na sali staje się namacalna.

Ludzie czekają na kontrowersje. Chcą zobaczyć wojnę nauki i wiary. Najczęściej mieszają SETI (poszukiwanie pozaziemskiej inteligencji) z UFO. To błąd. Czy odwiedzili nas kosmici? ** Bezsprzecznie nie.** Jestem tego tak pewny, jak ich istnienie. Żadnych piramid, żadnych kręgów zbożowych. Jest tylko Wenus i słaba ostrość aparatu. Gdyby obserwacje UFO były prawdziwe, w erze smartfonów ich liczba musiałaby się potroić. Ale tak się nie stało. To cały aspekt konspiracyjny. Zostawmy to tutaj.

SETI to coś innego. To ścisła nauka. To matematyka i radio. Nie zastanawiamy się, czy * istnieją*. Wiemy, że tam są. Chcemy im tylko powiedzieć “cześć”.

Sygnał Drake ‘ A

Frank Drake nie chciał czekać. Pasywne słuchanie jest nudne. Drake chciał krzyczeć.

W 1974 roku w Obserwatorium Arecibo uruchomił projekt METI (Messaging Extraterrestrial Intelligence) – aktywną transmisję wiadomości dla inteligencji pozaziemskiej.

Użył ogromnej anteny. 305-metrowa parabola została skierowana w niebo podczas gali rekonstrukcji. Jaką wiadomość? 1679 bitów danych. Kod binarny.

Jeden ton oznacza kolor czarny, a drugi biały. W rzeczywistości jest to kolorowanie według numerów, ale dla cywilizacji znajdujących się w ciągu lat świetlnych. Zawartość? Sylwetka człowieka. Mapa DNA. Nasz Układ Słoneczny.

Drake wybrał liczbę 1679, ponieważ jest to liczba półpierwsza: $ 23 \ times 73$. Tylko te wymiary pozwalają przywrócić obraz. Każda inteligentna obca cywilizacja, która odszyfrowała ten kod, natychmiast zauważyłaby liczby pierwsze. Odbudowaliby Dane i zobaczyli zdjęcie.

Trzy minuty. Sygnał wystrzelił w kosmos. Dziesięć milionów razy jaśniejsze niż naturalne zakłócenia Radiowe słońca. Przez te 180 sekund staliśmy się latarnią morską w ciemności.

Słuchałem tego nagrania audio. To nie Mozart. Są to dwa tony stukające rytm w przód iw tył. * Bip-bip-bip.* Ale świadomość, że ten dźwięk przenosi oblicze naszego gatunku w kosmos, obciąża świadomość. Prawdopodobnie w portorykańskiej dżungli ktoś nawet płakał.

Dokąd leci? Do gromady M13. Konstelacja Herkulesa. Cel znajduje się w odległości 21 000 lat świetlnych. Wybrana tylko dlatego, że tego dnia znajdowała się w zenicie i była bogata w gwiazdy. Gęsty “obszar”.

Teraz wygląda to niezręcznie. Zanim fala radiowa dotrze do M13, Gromada gwiazd mogła się przesunąć. Skierowaliśmy strzał na oślep w ruchomy cel. Ale sygnał już leci. Proces jest nieodwracalny.

W porze lunchu tego samego dnia minął Plutona. Dziś znajduje się poza systemem 51 Pegasus b. dryfuje. Milczeć.

Hungry Space

Drake spotkał się z ostrą krytyką.

Sir Martin Rhyl, Królewski Astronom Anglii, nienawidził tego przedsięwzięcia. Napisał do Międzynarodowej Unii Astronomicznej, domagając się zakazu takich eksperymentów. Jego strach był prosty: * * a co, jeśli są głodni?** A jeśli są złośliwi? Czy jedna osoba powinna decydować o całej planecie?

Większość członków społeczności SETI tylko kręciła oczami. Dżin został już wypuszczony z butelki. Fale radiowe płyną w kosmos. Programy telewizyjne odlatują. “Hałasujemy” od czasów Marconiego. Czy ich przybycie zależy od nas? Raczej z fizyki i ekonomii.

Czy są w stanie podróżować? Być może. Czy wydadzą tyle energii, aby tu przylecieć? Najprawdopodobniej nie. Wyobraź sobie, że kosmici musieli teraz zbudować międzygwiezdną Arkę, pośród naszego kryzysu energetycznego. Nie zrobilibyśmy tego. Po co zakładać coś przeciwnego?

Drake jest szczery: gdyby przylecieli, by wysiąść, po prostu usiadłby na swoim krześle ogrodowym i czekał. Nie potrzebujesz teleskopów. Wystarczy spojrzeć w niebo.

Kontakt nie jest wtargnięciem. To jest e-mail.

Cóż, wolniejsza poczta. System TRAPPIST – 1 znajduje się 40 lat świetlnych stąd. Wyślij cześć już dziś. Poczekaj 80 lat na odpowiedź. To nie jest czat. To korespondencja z korespondentem twojej babci. Powoli. Świadomie. Nie coś, co podkręca codzienny kanał informacyjny.

Kulturowo jesteśmy na to gotowi. Przygotowała nas fantastyka naukowa. Kosmici już siedzą w naszych salonach, na ekranach Netflix. Uczenie się, że są prawdziwe, może po prostu przypominać zmianę dźwięku tła wszechświata.

Budżety się kurczą. Sceptycy mamroczą. Politycy się kłócą. Ale nadal patrzymy. Ponieważ fizyka jest uniwersalna.

Nie ma znaczenia, czy niebo jest żółto-zielone, czy pięć księżyców. Radio działa wszędzie. To Lingua Franca do komunikacji długodystansowej.

Być może w tej chwili w systemie TRAPPIST-1 dwudziestopalczasty zielony kosmita włączył nowy radioteleskop. Być może właśnie kliknął “Wyślij”. Skrzyżował dwadzieścia palców, mając nadzieję, że ktoś to usłyszy.

Dostosowujemy nasze talerze. Czekać. Sygnał może być w drodze od stuleci lub już tu jest, odbijając się od kosmicznego pyłu.

Nie wiemy, kiedy nadejdzie odpowiedź. Albo czy w ogóle będzie to powitanie. Po prostu trzymamy oczy w ciemności i słuchamy syku eteru.