To Twoja wina: kto jest odpowiedzialny za starzenie się?

0
13

Projekt Oxford Longevity stwierdza to bez zbędnych ceregieli. Co najmniej 80%. Duża część odpowiedzialności za choroby w starszym wieku spoczywa na nas. To nie jest los. I nie cała wina leży po stronie państwa.

W ramach szczytu Smart Ageising Summit właśnie opublikowano raport Życie dłużej, lepiej. Podważa przekonanie, że upadek fizyczny jest nieunikniony. Autorzy uważają, że mamy większą kontrolę nad długością naszego życia, niż nam się wydawało. Co więcej, proponują wprowadzenie tak rygorystycznego zakazu alkoholu, jak papierosów.

Za tym projektem stoją znane nazwiska medycyny i gerontologii: Sir Christopher Ball, Sir Muir Gray i profesor Denis Noble. Nie idą na kompromis. Liczba 80% jest w rzeczywistości ostrożnym szacunkiem.

Sam Ball ma 91 lat. Były oficer spadochronowy. Planuje dożyć stu lat.

„Niektórzy twierdzą, że odsetek ten jest bliższy 90%” – powiedział nam. „Ale myślę, że 80% to spora liczba”.

To odważne stwierdzenie. Większość krytyków uważa to za zbyt uproszczone. W dużym uproszczeniu. Twierdzą, że ludzie nie mają pełnej kontroli nad swoimi wyborami ze względu na biedę, zanieczyszczenie środowiska lub trudności w dostępie do lekarzy.

„W raporcie ignoruje się społeczną determinację zdrowia… i rolę deprywacji ekonomicznej” – mówi Nancy Kryger.

Epidemiolog z Harvardu, Nancy Kryger, nie wierzy w tę teorię w stu procentach. Podoba jej się, że w raporcie odrzucono determinizm genetyczny, ale nie podoba jej się lekceważenie nacisków społecznych. Wpływ korporacji. Nieskuteczna polityka rządu. Wszystko to istnieje. To ma znaczenie.

Zgadza się z tym Stephen Wolf, profesor zdrowia populacji na Uniwersytecie Wirginii. Jego zdaniem w artykule pominięto wielowarstwowe przyczyny chorób.

„Istnieją czynniki wykraczające poza osobisty wybór” – mówi Wolfe. — Dobrze jest dawać ludziom jasne rekomendacje. Jednak zdejmowanie odpowiedzialności z decydentów jest niebezpieczne.”

Devi Sridhar z Edynburga widzi związek. Zgadza się z liczbą 80%. Wskazuje jednak na korelację pomiędzy bogactwem i zdrowiem. Jeśli to prawda, to polityka publiczna reguluje indywidualną zachorowalność.

„Czy mówimy, że ludzie posiadający drogie domy mają po prostu więcej dyscypliny?” pyta Śridhar.

Ball ma inny punkt widzenia. To, że jesteśmy obwiniani, to dobra wiadomość. Jeśli to twoja wina, możesz to naprawić.

„To daje nadzieję” – mówi Ball.

Nieważne, czy jesteś bogaty, czy biedny. Nieważne, czy mieszkasz w ładnym domu, czy w chacie. Zawsze masz wybór. I to właśnie te decyzje pozwalają żyć dłużej.

Obwinia naszą kulturę. Zawsze szukamy przyczyn zewnętrznych. „To są moje geny”. „To rodzice”. Ball uważa to za błąd.

„Jeśli chcesz bawić się w obwinianie… możesz winić tylko siebie.”

Nie każdemu podoba się to podejście. Jay Olshansky z Uniwersytetu Illinois kwestionuje tę matematykę. Procenty wymagają znaczenia. Jeśli raport sugeruje, że średnia długość życia wyniesie 87 lat, jest to prawdopodobnie nierealne.

Piłka się z tym nie zgadza. Nawiązuje do Badania Bliźniaków. Środowisko i styl życia determinują 75% średniej długości życia. Potwierdzili to eksperci ds. zdrowia populacji z Oksfordu, którzy w ramach brytyjskiego Biobanku przebadali 500 000 osób.

Narażenie środowiska ma większe znaczenie niż geny. Złe nawyki są ważniejsze niż dziedziczność.

Raport zawiera ścisłe instrukcje:
– Przestań jeść przetworzoną żywność.
– Spożywaj zero ilości alkoholu.
– Sen jest priorytetem.
– Nie jedz po godzinie 18:30.
– Przyjmij mentalność „niejedzącą mięsa” (dieta bezmięsna).

Szczególnie twarde stanowisko w sprawie alkoholu. Obecne zalecenia są zbyt słabe. Ball nie boi się powiedzieć wprost: alkohol jest toksyczny. Nie pij tego. Z raportu wynika to jasno. Państwo pozostaje na uboczu.

Więc wybieraj. Albo nie. Raport oczekuje na Twoją odpowiedź.